Adwokat diabła, czyli jak Donald Trump obalił mit człowieczeństwa w świecie..
W życiu każdego człowieka, niezależnie od jego pozycji w świecie czy liczby lajków w social mediach, nadchodzi moment, w którym musi on podjąć decyzję, po której stronie barykady stanie. I o ile stanowisko pani z warzywniaka może nie być dla nas aż takie ważne, to postawy rządzących tym z dnia na dzień coraz to bardziej upadłym światem znaczenie mają ogromne. Jaką więc wiadomość wysłał do ludzkości Donald Trump z areny cyrkowej, w którą na oczach całego świata przemienił się Gabinet Owalny? Wysłał wiadomość wyjątkowo jasną — nic już w świecie amerykańskiej polityki nie ma wartości. Poza pieniądzem. Koniec złudzeń, czyli po czyjej stronie jest Donald Trump To, co wydarzyło się…
O Krzyżakach, lesbijkach i sarmackiej bucie, czyli kto nie powinien pluć Polakom w twarz i czy „Rota” Konopnickiej powinna zostać napisana na nowo
Że nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, wiemy od dawna. Ja wiem to przynajmniej od szkoły podstawowej, kiedy to na lekcji języka polskiego omawiana była „Rota” Marii Konopnickiej. Choć niektórzy wielu walorów literackich w utworze tym dopatrzyć się nie mogą, to trudno twierdzić, że na pieśń można pozostać obojętnym. Czy to zasługa zmyślnej konstrukcji wiersza, wyraźnych odwołań do najważniejszych momentów w historii narodu, czy też może skomponowanej przez Feliksa Nowowiejskiego muzyki? Zapewne każdy z tych elementów ma tu swoje znaczenie. Dziś jednak wyraźniej niż kiedykolwiek widać, że użyte przez poetkę słowa nie są nikomu obojętne. Szczególnie te wskazujące kto może, a kto nie może napluć nam w twarz. Kto…
Podróż pod znakiem zapytania..
Miałam zacząć inaczej, ale wyszło jak zwykle. Opowieść moja miała rozpocząć się w momencie, w którym pełna zapału i niepohamowanej ekscytacji szykuję się na podróż do Pakistanu. Czy byłoby to tuż przed wizytą w Portugalii, czy też już w będącej na drugiej pozycji moich wymarzonych do odwiedzenia miejsc Lizbonie, z pewnością miało to nosić znamiona przygotowań do dalekiej, życie odmieniającej podróży. Tymczasem, jak większość moich dorosłych planów, także i ten stanął przed znakiem stopu, jeśli nie pod znakiem zapytania.
Mam takie dwa pragnienia, czyli wywiad, który nie powinien był się wydarzyć
02 lutego miało miejsce niespotykane dotychczas wydarzenie. Urzędujący obecnie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej udzielił wywiadu dwóm redaktorom, których działalność wszyscy możemy obserwować na platformie YouTube. I to redaktorom nie byle jakim, bo kojarzonych z bardzo bezpośrednim sposobem wyrażania swoich myśli. Prezydent Andrzej Duda pojawił się bowiem jako strona w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim i Robertem Mazurkiem. Andrzej Duda w wywiadzie dla Kanału Zero zaprezentował swoje, jak sam zaznaczył, szczere oblicze. I choć rozmowa w pierwszych minutach zdawała się dążyć do tak istotnych kwestii, jak bezpieczeństwo przysłoniętego widmem wojny narodu, miłościwie nam panujący postanowił, że, podobno zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, będzie ona przebiegała w lżejszej formie. Oficjalnie więc po raz pierwszy więc…
Gdy pozostają godziny..
Nowy rok to podobno moment, w którym wszystko można zacząć od początku. Wszelkie grzechy zostają wymazane, niedociągnięcia zapomniane, a stracone okazje ponownie na listę wielkich szans wciągnięte. I gdyby to była prawda.. Lata doświadczeń uczą, że nic co było, być nie przestanie. Po każdym akcie pozostaje ślad. Nawet jeśli nie w nas, to w innym, dotkniętym naszym działaniem człowieku. Ileż takich śladów przyjdzie nam nosić w ostatnich godzinach i kogo przy ich oglądaniu będziemy wspominać?31.12.2023 Teraz gdy pierwszy miesiąc nowego roku już minął, mogę już z pełną odpowiedzialnością stwierdzić – nic się nie zmieniło. Nadzieje pozostały niespełnione, problemy wcześniej rozwiązane, wróciły w jeszcze silniej splątanej postaci, zaspokojone ambicje upadły i…
Nie bez powodu inteligencja umiera pierwsza..
Od lat kilku, siedmiu mówiąc dokładniej, zastanawia mnie, jak możliwe jest niedostrzeganie tego, co się w naszym kraju dzieje. Choć powszechnie posłuch rządzącym na całym świecie przypisuje się efektownemu programowi politycznemu, a poparcie społeczne kwiecistym mowom przedstawicieli rządu, o takich zjawiskach w Polsce nie można mówić już od dawna. No, chyba że pokusimy się o rozgrywki z filologii łaciny podwórkowej. Faktem jest bowiem, że w całej swojej karierze czytelniczej, która ciągnie się już od blisko trzydziestu lat, w żadnej książce nie wychwyciłam tylu konstrukcji słownych pozwalających na obrażenie przez mówcę nie tylko swego adwersarza, ale i inteligencji przysłuchującego się dyskusji. Podczas zamachu na jedność narodu nie bez powodu w pierwszej…
Kontrowersyjna granica, czyli słów kilka o intelektualnej przyzwoitości społeczeństwa
O filmie Agnieszki Holland mówi się dużo i głównie źle. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie. Internet sensacjami się toczy, a im skandaliczniej, tym głośniej. Nie dziwi zatem, że na każdym kroku napotkać można porównania narracji Pani Holland do nazistowskiego kina propagandowego (nie wiem, nie widziałam) a występujących w jej utworze aktorów do niesławnej postaci Igo Syma. Film „Zielona granica”, uznany w Wenecji za wartościowy, realistyczny i niezwykle poruszający obraz ukazujący jeden z największych problemów współczesnej Europy, w Polsce został rzucony na potępieńczy stos jeszcze przed wieczorem premierowym. Co ciekawe, to nie znawcy sztuki filmowej odmówili mu wszelkich walorów, lecz niestroniąca od skrajnie ideologicznej interpretacji rzeczywistości władza. Na temat samego dzieła…
Zapisek czwarty..
Zagubionym lądem idę, szlakiem, którego nie widział nikt. Zagubionym lądem idę z dłońmi pełnymi utraconych dni. Po nocnej wspinaczce na krawędź świata skrwawionymi stopami przemierzam oceanu brzeg. Pośród cieni, rozpaczy i łez, wciąż tam, choć nie wiem, jaki pisany mi kres.. Na przebytej ścieżce nie widać już mych śladów. Łaskawa fala starła z powierzchni odgłos mych stóp, bym zapomnieć mógł kim byłem..
Zapisek trzeci..
Gdy zamykam oczy i nie widzę nic,nie słyszę najlżejszego ruchu,nie czuję świata, życia mi brak,nie wiem, czy jestem, nie wiem, czy trwam..Zapadam się w sobie, w tę ciszę rozległąw poszukiwaniu resztek duszy rozdartej niemym krzykiem..Opadam w otchłań jeziora snu bez nadzieijednej łzy. Tak, jak strącony z nieba ptak,który uwierzył, że ucieknie daleko stąd. I nie mam już skrzydeł, które mnie uniosą..
Zapisek drugi..
Ktoś kiedyś zadał mi pytanie: Pauli, co Ty, chcesz uciec przed samą sobą? Przecież to się nie uda. Uciec. Schować się. Nie przed światem i ludźmi. Ukryć się między ludźmi. Właśnie. Przed samym sobą. Nie pozostawać sam na sam ze swoim życiem. Nie mieć czasu na wyprostowanie wszystkich spraw, na podjęcie działania w kwestii dalszego bycia. Nie mieć okazji stanąć twarzą w twarz ze zmarnowanym czasem, straconymi szansami, odpuszczonymi obietnicami, przemilczanymi porażkami. Zatracić się w knajpianym hałasie, pracowniczym szumie, szaleńczym tempie pogoni za nie wiadomo czym. Sposób na życie dla zagubionych. Ktoś wczoraj powiedział mi: Pauli, nie ma się czego bać. Lęki są w nas, nie istnieją w rzeczywistości. Im…