Zapiski na marginesie
Gdy pozostają godziny..
Nowy rok to podobno moment, w którym wszystko można zacząć od początku. Wszelkie grzechy zostają wymazane, niedociągnięcia zapomniane, a stracone okazje ponownie na listę wielkich szans wciągnięte. I gdyby to była prawda.. Lata doświadczeń uczą, że nic co było, być nie przestanie. Po każdym akcie pozostaje ślad. Nawet jeśli nie w nas, to w innym, dotkniętym naszym działaniem człowieku. Ileż takich śladów przyjdzie nam nosić w ostatnich godzinach i kogo przy ich oglądaniu będziemy wspominać?31.12.2023 Teraz gdy pierwszy miesiąc nowego roku już minął, mogę już z pełną odpowiedzialnością stwierdzić – nic się nie zmieniło. Nadzieje pozostały niespełnione, problemy wcześniej rozwiązane, wróciły w jeszcze silniej splątanej postaci, zaspokojone ambicje upadły i…
Zapisek czwarty..
Zagubionym lądem idę, szlakiem, którego nie widział nikt. Zagubionym lądem idę z dłońmi pełnymi utraconych dni. Po nocnej wspinaczce na krawędź świata skrwawionymi stopami przemierzam oceanu brzeg. Pośród cieni, rozpaczy i łez, wciąż tam, choć nie wiem, jaki pisany mi kres.. Na przebytej ścieżce nie widać już mych śladów. Łaskawa fala starła z powierzchni odgłos mych stóp, bym zapomnieć mógł kim byłem..
Zapisek trzeci..
Gdy zamykam oczy i nie widzę nic,nie słyszę najlżejszego ruchu,nie czuję świata, życia mi brak,nie wiem, czy jestem, nie wiem, czy trwam..Zapadam się w sobie, w tę ciszę rozległąw poszukiwaniu resztek duszy rozdartej niemym krzykiem..Opadam w otchłań jeziora snu bez nadzieijednej łzy. Tak, jak strącony z nieba ptak,który uwierzył, że ucieknie daleko stąd. I nie mam już skrzydeł, które mnie uniosą..
Zapisek drugi..
Ktoś kiedyś zadał mi pytanie: Pauli, co Ty, chcesz uciec przed samą sobą? Przecież to się nie uda. Uciec. Schować się. Nie przed światem i ludźmi. Ukryć się między ludźmi. Właśnie. Przed samym sobą. Nie pozostawać sam na sam ze swoim życiem. Nie mieć czasu na wyprostowanie wszystkich spraw, na podjęcie działania w kwestii dalszego bycia. Nie mieć okazji stanąć twarzą w twarz ze zmarnowanym czasem, straconymi szansami, odpuszczonymi obietnicami, przemilczanymi porażkami. Zatracić się w knajpianym hałasie, pracowniczym szumie, szaleńczym tempie pogoni za nie wiadomo czym. Sposób na życie dla zagubionych. Ktoś wczoraj powiedział mi: Pauli, nie ma się czego bać. Lęki są w nas, nie istnieją w rzeczywistości. Im…
Zapisek pierwszy..
Całe życie można mieć nadzieję. Tylko na co? Podobno wsłuchując się w stukanie maszyny do pisania, wielu już udało się znaleźć odpowiedzieć na niejedno pytanie. Zagłuszający wszelkie dochodzące z zewnątrz odgłosy dźwięk towarzyszący stawianiu na papierze kolejnych liter przyćmiewa to, co w chwili tworzenia zupełnie nieistotne. Mówią, że każdy kolejny dzień to szansa na coś nowego. Słońce wschodzi i zachodzi, nie przerywając swego naturalnie boskiego cyklu. Lecz jeśli z boskimi mocami rzeczywiście jest powiązane, to ile boga jest w słońcu, a ile słońca w bogu? Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe..
Wstęp
To ja. Jestem tutaj, choć czasem wolę, by mnie nie było. Nie, nie dlatego, że świat jest okrutny i nie ma w nim dla mnie miejsca. Wręcz przeciwnie. Jest w nim miejsca tyle, że nie wiem, w którym pozostać na dłużej. Urodziłam się za morzem, które teraz obserwuję przez okno kolejnego tymczasowego lokum. Co ciekawe, mieszkając po jego drugiej stronie, nie widywałam go tak często. Morze. Nie wiem, dlaczego właśnie je wybrałam. Nie przepadam za kąpielą wśród piętrzących się fal, z których każda, w dowolnej chwili, może zalać nieszczęśliwemu wybrańcowi losu oczy i pociągnąć go za sobą w zielonkawą głębię. Co innego patrzeć na nie i podziwiać ich niestrudzoną wędrówkę…